sobota, 19 października 2013

Dzieci w Bangladeszu głodują, a oni…



Nie tylko w Bangladeszu, ale i innych krajach trzeciego świata głodują dzieci, a dwoje uczestników imprezy urodzinowej Pawła W.(lat 21) marnowało jedzenie wyrzucając je przez okno. 

Zarówno Paulina K.(lat 19) jak i Marcin A.(lat 25) za nic miało głód w Afryce i bezmyślnie rzucali pomidorami i ogórkami w przypadkowych przechodniów podczas wspomnianej imprezy. 


Redakcja pyta się jak żyć w tak pozbawionym empatii świecie?!

Zaatakowała mnie wanna morderca!!!

Tak z przerażeniem opowiadała nam o swoich tragicznych przeżyciach Anita J.(lat 18).

Agresja zwykłego zdawałoby się sprzętu domowego, jakim jest wanna, spowodowała u niej poważne obrażenia lewej ręki. A jak mówi sama poszkodowana: „mogło być znacznie gorzej”.


Niszczycielska siła wanny była tak wielka, że lekarz pogotowia ratunkowego, który opatrywał zranioną, nie mógł uwierzyć, że obrażenie nie są spowodowane atakiem uzbrojonego człowieka.

Sprawą wspomnianego lekarza zajmiemy się zresztą w kolejnych artykułach, ponieważ jak dowiedzieli się nasi reporterzy, zamiast leczyć, zadawał pacjentce pytania dotyczące jej prywatnego życia. 

Rozumiemy, że jest ona sławna, ale to nie usprawiedliwia zachowania lekarza. Od zadawania takich pytań jest zespół redakcyjny Toporka!

Anita J.(lat 18) wydała oświadczenie, w którym stanowczo zaprzecza, że w tragicznym dniu piła alkohol. Co może zaskakiwać nasi informatorzy potwierdzają jej słowa.

poniedziałek, 7 października 2013

Tajemnicze zaginięcia

Urodziny Goszy obfitowały w masę historii, dla których trudno znaleźć logiczne wytłumaczenie, ale wszystkie wbrew pozorom były jakoś połączone. "Jakoś" należy rozumieć jako pod wpływem napojów wyskokowych.

Jak donosi nasz informator w ubiegłą sobotę doszło do tajemniczego zaginięcia Prezesa pewnego szeroko znanego stowarzyszenia. Hubert J. był często widziany przy stole, spożywając znaczące ilości alkoholu. Jednak gdy wybiła godzina 00:00, krokiem lekko skośnym opuścił lokal. W stylu na Kopciuszka, prawdopodobnie nie zgubił buta, ale zapewniamy Was, że jastrząb porwał mu czopkę. 

Spróbowaliśmy dotrzeć do Jankosia i zapytać się jak z tak niewidzącym wzrokiem udało mu się dotrzeć do domu. Sam zainteresowany jest w stu procentach przekonany, że dokonał teleportacji. Co ciekawe razem z wskokiem w przyszłość Huberta, zniknęła również "Sherry brandy" z 2011 roku. 

Czy te sprawy mają coś wspólnego?

Jeśli ktoś jest wie jak działa teleport i też doznał przemieszczenia dzięki temu cudowi techniki, niech koniecznie pisze mail na adres donos.toporek@poczta.pl

Samą jubilatkę ze smutkiem poinformowaliśmy, że sprezentowana przez rodziców technika teleportacji nalewka mogła wpaść w nieodpowiednie ręce i zostać bezczelnie spita.






niedziela, 6 października 2013

Nigdy, nigdy, nigdy więcej!



Nasi dziennikarze śledczy dotarli do wiadomości tekstowych, jakie Anita J.(lat 18) wysłała do swojego brata Huberta J.(lat 30).
Zawierają one naprawdę sensacyjne treści! Anita po urodzinach swojego chłopaka Pawła W.(lat 21) postanowiła diametralnie zmienić swoje życie i zamiast być gwiazdą kolejnych imprez, chce prowadzić spokojny i cichy tryb życia. Poza tym zamierza zostać całkowitą abstynentką. Możemy się tylko domyślać, jaka trauma spowodowała taką przemianę, ale przechwycone wiadomości z całą wyrazistością oddają stan ducha Anity. 

Treść niektórych brzmiała: „Mogę nie przeżyc dziś, powiedz rodzica, ze ich bardzo kocham. Zaopiekuj się fuksem”(kot Anity przyp.red.) Wiele mówią także sms-y dotyczące deklarowanej abstynencji i zmiany stylu życia: „Ja się zmieniam i twierdze, ze alkohol jest bardzo zly i niszczy ludzi” i kolejny: „Alez nie musisz, koncze z alkoholem na dobre! Nigdy ,nigdy, nigdy więcej!”
Obiecujemy, że Toporek będzie z uwagą śledził, czy nasza bohaterka rzeczywiście się zmieni.

W cytowanych wiadomościach zachowaliśmy oryginalną pisownie.



Król parkietu



Wbrew pozorom tytuł artykułu nie ma nic wspólnego ze znanym przebojem Nagłego Ataku Spawacza. 

To po prostu kolejne doniesienia z urodzin Małgorzaty S. "Goszy" (lat 25). Wspomnianym królem z całą pewnością możemy nazwać Piotra T(lat 24), który nie miał sobie równych na parkiecie i imponował znakomitymi umiejętnościami tanecznymi.

Nasi reporterzy byli pod wrażeniem energii Piotra, któremu wystarczało sił na szaleństwa zarówno ze swoją byłą już przecież dziewczyną Joanną L.(20 lat) jak i z Mileną S.(lat 19), którą jak się dowiedzieliśmy zaprosił na wesele swojej siostry.

Warto przypomnieć, że Małgorzata to również była dziewczyna Piotra tak jak i obecna na tej imprezie Sylwia B(lat 20).

Najnowsze zdjęcia Piotra T. prezentujemy poniżej.


Nocleg w domku-zjeżdżalni!

Jak dowiedzieli się Nasi dziennikarze niecodziennie zakończył się udział Joanny L.(lat 20) w imprezie urodzinowej Małgorzaty S.(lat 25).

Zbyt duża ilość wypitego alkoholu spowodowała, że Joanna położyła się spać w znajdującym się na terenie lokalu "Klimaty" domku-zjeżdżalni przeznaczonym dla dzieci.

 Jak wielkie musiało być jej zdziwienie, gdy obudziła się i nie mogła kontynuować zabawy, bo lokal był już nieczynny?!

W imieniu imprezowiczki dziękujemy obsłudze "Klimatów" za znalezienie i zwrócenie Jej rzeczy.

Impreza Małgorzaty obfitowała w fascynujące wydarzenia, o których wkrótce przeczytacie na Toporku!

Cieszymy się, że nie była to taka zjeżdżalnia:


wtorek, 1 października 2013

Rawska elita intelektualna poszerza swoje szeregi!

Szeregi rawskiej elity intelektualnej znanej szerzej jako Topory oficjalnie zasilił Paweł Witczak, zdobywając tytuł podwójnie licencjonowanego filologa. 

Celebryta, któremu zdarza się czasem, o zgrozo, uprawiać muzykę, miał zagrać koncert jedynej nagranej płyty wraz z Marcinem Antosikiem. Koncert miał uświetnić 20. rocznicę powstania grupy Topory. Prezes stowarzyszenia za smutkiem poinformował jednak, że koncert stoi pod znakiem zapytania. 

Z relacji osoby z bliskiego otoczenia Pawła "Wisia" Witczaka wiemy, że zapoznał się z szumem wody sodowej i razem ze zdobyciem wykształcenia wyższego, zawyżył stawki koncertowe. 


Samemu zainteresowanemu serdecznie gratulujemy i przytaczamy słowa, jakimi opisał swój sukces: "i jak chuj zostałem z tym niemieckim i angielskim."